1. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o ratyfikacji decyzji Rady (UE, Euratom) 2020/2053 z dnia 14 grudnia 2020 r. w sprawie systemu zasobów własnych Unii Europejskiej oraz uchylającej decyzję 2014/335/UE, Euratom (druki nr 1123 i 1130).
Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! 17 lat temu Polska przystąpiła do Unii
Europejskiej. Dzisiaj, w przededniu tak ważnej decyzji, trzeba przypomnieć o
tym, jak bardzo mocno tamta decyzja oparta była na szerokim konsensusie
społecznym. Zbliża się 18. rocznica naszego wejścia do Unii Europejskiej, ale
ten egzamin z dojrzałości nastąpi i ta dojrzałość, można powiedzieć,
właściwie będzie przetestowana już dzisiaj. Podczas tego głosowania, które
jest przed nami, będziemy mogli wyrazić się mocno, opowiedzieć za
uczestnictwem Polski w Unii Europejskiej, za wykorzystywaniem środków, które
będą nam przekazywane do dyspozycji, bądź wyrazić wobec tego sprzeciw.
Chciałbym bardzo mocno przypomnieć na początku tego mojego wystąpienia, że
już u progu transformacji czy po pierwszych latach transformacji środowiska
wywodzące się z NSZZ ˝Solidarność˝, w szczególności Porozumienie Centrum
braci Kaczyńskich, bardzo mocno wskazywały na to, że Unia Europejska - od
1992 r. to już była Unia Europejska, od 1993 r., mówiąc precyzyjniej - i NATO
to jest nasz kierunek rozwoju, kierunek geopolityki, który musi być przez
wszystkie siły polityczne szanowany. Ale trzeba też w tym kontekście
powiedzieć, że bardzo szybko te cele zostały uznane przez wszystkie kluby
parlamentarne, przez wszystkie partie, przez prawie wszystkie partie, przez
zdecydowaną większość. To były cele, które nas przez wiele, wiele lat,
dziesięcioleci, można powiedzieć, łączyły. Dziś zatem powiedzmy raz jeszcze
głośne ˝tak˝ dla rozwoju Polski, głośne ˝tak˝ dla rozkwitu Polski, również
dzięki środkom unijnym. To duża szansa na szybkie wyjście z pandemii, szybkie
wyjście z COVID-19.
(Poseł Janusz Korwin-Mikke: Ha, ha, ha!)
(Głos z sali: To chyba nieprawda.)
I dlatego pozwólcie, szanowni państwo, że na początku powiem kilka zdań o
całym procesie, bo głosy na ten temat też się tutaj pojawiały. Zacznę od
tego, że dzisiejsza ustawa, którą tutaj przedkładamy, która ma na celu
zatwierdzenie możliwości korzystania ze środków unijnych, była negocjowana
parę lat, a ostatnie kilkanaście miesięcy to był bardzo burzliwy proces.
Warto sobie zdać z tego sprawę i zadać takie pytanie: Kto był najbardziej
przeciwny tym środkom Unii Europejskiej dla Polski?
(Głos z sali: Posłowie PiS-u.)
Otóż najbardziej przeciwni byli zachodni politycy i zachodni ekonomiści,
którzy nie chcieli przekazywać środków netto dla Polski, dla krajów Europy
Środkowej.
(Głos z sali: Skandal!)
Można powiedzieć, że to zrozumiałe, ponieważ rzeczywiście z ich perspektywy
jest to transfer netto na rzecz krajów Europy Środkowej. Dlatego z całą mocą,
także ze wsparciem krajów Grupy Wyszehradzkiej i innych państw Europy
Środkowej, kładliśmy na to nacisk, mówiąc, że te środki są niezbędne dla
krajów mniej rozwiniętych, jeżeli chodzi o wyjście, szybkie wyjście z
COVID-19, żeby z powrotem ta część Europy stała się lokomotywą rozwoju Unii
Europejskiej, rozwoju gospodarczego. Potem po tych długich negocjacjach, po
zatwierdzeniu w Radzie Europejskiej nastąpił proces konsultacji. O te
konsultacje państwo tutaj dopytywaliście. Były negocjacje, konsultacje,
dyskusje na wielu forach, w tym np. Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu
Terytorialnego, i to dwukrotnie w przypadku komisji wspólnej.
(Poseł Sławomir Nitras: O, dwukrotnie.)
Były spotkania, w których uczestniczyłem osobiście, również w komisji
wspólnej rządu i samorządu. Była także Rada Dialogu Społecznego, były
spotkania z przedsiębiorcami, liczne spotkania z przedsiębiorcami, w tym z
przedsiębiorcami rolnymi. To wszystko były wielodniowe dyskusje dotyczące
poszczególnych zapisów Krajowego Planu Odbudowy. Wszystkim organizacjom
pozarządowym, wszystkim województwom, z którymi był ten program konsultowany,
szeroko konsultowany, bardzo serdecznie dziękuję za liczne uwagi, za liczne
propozycje. Chcę powiedzieć, że wiele, bardzo wiele z nich zostało ujętych w
Krajowym Planie Odbudowy. Dlatego dzisiaj warto podkreślić z całą mocą,
Wysoka Izbo, że to nie są jakieś abstrakcyjne środki europejskie. To są
środki, które mają pomóc polskim szpitalom, polskim szkołom - może szpitalom,
w których leczy się ktoś bliski z państwa rodziny, może szkołom, w których
uczy się któreś z państwa dzieci - które mają pomóc Polakom w otrzymaniu
szansy na lepszą infrastrukturę: drogową, kolejową, internetową,
energetyczną. To są środki, które będą odgrywały ogromną rolę w awansie
cywilizacyjnym Polski. I dlatego bardzo gorąco apeluję do wszystkich sił
politycznych: odłóżmy swary, kłótnie, odłóżmy tę logikę: oko za oko, ząb za
ząb. Dzisiaj apeluję do wszystkich klubów politycznych: przystąpmy do tego
głosowania z poczuciem pełnej odpowiedzialności za los Polski, ponieważ ta
ustawa, za którą stoją te środki unijne, jest rzeczywiście ustawą o polskiej
racji stanu. Dzisiaj, szanowni państwo, Wysoka Izbo, nie głosujemy tylko nad
Krajowym Planem Odbudowy. Wielu z państwa koncentrowało się wyłącznie na tym.
Ta ustawa o środkach własnych to ustawa o przyjęciu bądź nie środków unijnych
na polski rozwój, na polski rozwój na najbliższą dekadę. Ta decyzja jest
jedną z najważniejszych decyzji na najbliższe 10, 20 lat. Jeżeli doszłoby do
jej odrzucenia, to myślę, że wielu zadawałoby takie retoryczne i trochę
ironiczne pytanie: nie pozwolili - o nas, o nich - Polacy, żeby pokonała ich
pandemia...
(Poseł Izabela Leszczyna: Ale nas pokonała pandemia. 100 tys. umarło.)
...nie pozwolili, żeby kryzys gospodarczy dotknął ich tak, jak dotknął inne
kraje w Europie, ale sami siebie postanowili skrzywdzić poprzez brak
przyjęcia tak wielkich środków netto.
Podkreślam: te środki to nie tylko krajowy program odbudowy, to ponad 700 mld
zł, w cenach bieżących to ok. 770 mld zł dla polskich rolników, polskich
rodzin, szkół i szpitali. Nie wolno nam zmarnować takiej szansy. Nie wolno
nam zmarnować drugiego planu Marshalla. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
Nie wolno też, szanowni państwo, igrać z taką szansą, bo rzeczywiście ona
jest bezprecedensowa. W procesie negocjacji przez brak przyjęcia tej ustawy
ucieszylibyśmy przede wszystkich tych, jak ich nazywaliśmy - skąpców, którzy
nie chcieli przekazywać środków dla krajów Europy Środkowej. Bo tak naprawdę
o to się toczy gra, żebyśmy sami się zakiwali, pokłócili pomiędzy sobą i żeby
do przyjęcia tych środków nie doszło. Dlatego chcę z całą mocą podkreślić:
dzisiaj przezwyciężmy te nasze podziały. Niech to głosowanie będzie
głosowaniem ponad podziałami, ponad podziałami politycznymi. Bo tutaj nie
chodzi o tę czy inną rację polityczną czy rację partii politycznej, chodzi o
polską rację stanu. Zagłosujmy za polską racją stanu. (Oklaski)
Pytaliście państwo o konkretne środki. W procesie konsultacji wszystkie te
środki bardzo łatwo jest zdekomponować, podzielić na powiaty, miasta, gminy.
Można zadać takie pytanie: Czy właśnie np. mieszkańcy Wielkopolski nie
potrzebują 70 mld zł w najbliższych kilku latach na rozwój dróg,
infrastruktury i wiele innych celów? Oczywiście potrzebują.
(Głos z sali: Nie da się...)
Czy mieszkańcy Gdańska nie zasługują na ponad 9 mld zł w kolejnych kilku
latach z tych wynegocjowanych przez nas programów? Oczywiście potrzebują ich
i zasługują na nie. Albo mieszkańcy Warszawy - ponad 30 mld zł. Albo
mieszkańcy powiatu gorlickiego - 2 mld zł przez najbliższych kilka lat.
(Poseł Adam Szłapka: To mogą sobie pożyczyć...)
Mieszkańcy powiatu będzińskiego - ponad 3 mld zł.
(Głos z sali: A mój?)
Szanowni Państwo! Nie odrzucajcie tych środków dla mieszkańców naszych
powiatów i gmin. (Oklaski) To wielkie dzieło nie może być przedmiotem
hazardu, nie może być przedmiotem różnych sztuczek, kuglowania czy
partykularyzmów politycznych, bo będzie to przypominać rosyjską ruletkę.
(Poseł Monika Wielichowska: Tak, tak jak Fundusz Inwestycji Lokalnych.)
Z tym że pistolet wymierzony jest wtedy w Polaków, w polskich
przedsiębiorców. Nie można igrać w ten sposób z wielką szansą rozwojową,
przed którą stoimy.
Drodzy Państwo! Dlatego właśnie dzisiaj warto przypomnieć o tym, jak
przebiegały głosowania w poprzednich latach, np. w 2007 r., 2014 r., już
wcześniej, kiedy odbywały się głosowania również nad ustawami o środkach
własnych. Wtedy duża większość ówczesnych parlamentów przegłosowywała te
środki, wiedząc, że jest to znakomita szansa rozwojowa, zdając sobie sprawę z
tego, że nie ma tutaj do czynienia z igraniem, z ryzykowaniem tymi wielkimi
szansami rozwojowymi, w tym dla Polski.
Chcę się jeszcze też zatrzymać i pokrótce rozprawić z nieprawdziwymi
argumentami, które tutaj też lekko przebijały się przez państwa wypowiedzi, a
mianowicie chodzi o oddanie pewnych kompetencji. Szanowni państwo,
dotychczasowy budżet Unii Europejskiej to około 1% PKB i w takiej mniej
więcej wysokości jest on kontynuowany. Krajowy program odbudowy, europejski
program odbudowy to około 0,7-0,75% PKB. W większości państw publiczne
wydatki sektora finansów publicznych to 40-45% PKB. A więc mówimy o rzędzie
wielkości daleko mniejszym. To ponad rząd wielkości mniej niż to, co
wcześniej było uważane za środki unijne.
Ale powiedzmy sobie też dodatkowo, jak one mają być spłacone, bo tutaj też
niektórzy starają się siać ferment i wprowadzać w błąd. Otóż nie ma tu,
szanowni państwo, żadnego uwspólnotowienia długów. To znowu argument
ekonomistów niemieckich, holenderskich, belgijskich, austriackich i duńskich.
Oni nie chcą tego funduszu, bo oni muszą netto do niego dokładać. Dlatego nie
ma tu uwspólnotowienia. Jest mechanizm grantowy oraz mechanizm pożyczkowy,
jeżeli z niego skorzystamy. Na razie mamy projekty na kwotę od 5 mld do 10
mld, który ma być wykorzystany do 2026 r., a spłaty mają się zakończyć w 2058
r. Czy zatem nie warto jest skorzystać z wielkich środków teraz, kiedy
gospodarka globalna została tak fundamentalnie poszkodowana poprzez COVID-19,
żeby wyjść z tego kryzysu jak najszybciej? Oczywiście, że warto. I dlatego
nie ma uwspólnotowienia długu. Nie ma ryzyka ciążącego na Polsce, że będziemy
spłacać długi Włoch czy Francji. (Oklaski) Szanowni państwo, chciałbym, żeby
Polska była jak najszybciej na poziomie rozwoju Francji czy Włoch.
(Poseł Izabela Leszczyna: Musicie władzę oddać.)
Właśnie te środki do tego służą. Służą one do tego, żebyśmy jak najszybciej,
jak najlepiej mogli rozwinąć naszą gospodarkę i żebyśmy mogli doścignąć tych
najlepszych. Dlatego w tym procesie konsultacji, dyskusji chciałbym też
podziękować. Chciałem podziękować wszystkim, którzy skierowali swoje
merytoryczne uwagi. Chciałem podziękować klubowi Lewicy, bo przekazał nam
najbardziej kompleksowy dokument, długi, 80-stronicowy merytoryczny dokument.
(Głos z sali: Jest nowa koalicja.)
Również dlatego weszliśmy w bardzo konkretny dialog.
(Poseł Barbara Bartuś: Współpraca buduje.)
Chcę powiedzieć, że ten rzeczowy, merytoryczny dialog z Lewicą zaowocował
włączeniem do programu odbudowy kilku ważnych postulatów. Te postulaty
znalazły się w Krajowym Planie Odbudowy w takim kształcie, jak z państwem
uzgodniliśmy, panie przewodniczący, i zostały wczoraj przesłane do Komisji
Europejskiej. (Oklaski)
(Głos z sali: Jeszcze żeby wymienił pan nazwisko.)
Dotrzymujemy słowa.
(Głos z sali: Dla potomnych nazwisko.)
Ale chciałbym też podziękować za inspirację posłom Polskiego Stronnictwa
Ludowego: za interpelacje, za różne problemy, które były podnoszone, bo z
tych refleksji również skorzystaliśmy. One też spowodowały, że ten program
jest dzisiaj bogatszy.
Chciałbym również podziękować wszystkim, których nie wymieniłem, za dodatkowe
propozycje, za refleksje związane z programem odbudowy i wykorzystaniem
środków unijnych. To był dla nas bardzo intensywny okres, parę miesięcy
dialogu, również w ramach bardzo szerokich konsultacji społecznych, z którego
bardzo obficie skorzystaliśmy.
Szanowni Państwo! Dzisiaj jest szczególny moment. To jest chwila, która
powinna nas połączyć. Tak jak wczoraj była 230. rocznica pewnego innego
wielkiego, bardzo wielkiego aktu historycznego - Konstytucji 3 maja, który
połączył Polaków ponad podziałami. Dzisiaj powinniśmy odłożyć do lamusa
wszystkie partykularyzmy partyjne, kalkulacje polityczne niektórych polityków
- małostkowe, niepotrzebne. Odłóżmy je na bok. Powinniśmy skupić się na
jedności, na zgodzie skierowanej na jak najszybsze wyjście z pandemii, jak
najszybszy rozwój Polski, przekazaniu środków dla polskich rodzin, polskich
pracowników służby zdrowia, pracowników edukacji, dla Polaków na
infrastrukturę w bardzo wielu obszarach. To jest, szanowni państwo, moment
arcyważny, moment fundamentalny i w takim fundamentalnym momencie nie ma
miejsca na kłótnie, nie ma i nie powinno być miejsca na małostkowe kalkulacje
polityczne takie czy inne.
Dzisiaj przede wszystkim liczy się Polska. Liczy się interes Polski. To jest
przełomowy moment i w takim momencie apeluję do całej Wysokiej Izby o
głosowanie za przyjęciem tej ustawy. (Oklaski) Ustawy, która tworzy dla nas
znakomite, bardzo dobre perspektywy wyjścia z kryzysu.
(Głos z sali: Zwróć się do Ziobry.)
Niech ten przełomowy moment zaowocuje głosowaniem bardzo wielu osób - mam
nadzieję, że znacznej większości - za tą ustawą, bo w takim momencie
odkładamy na bok kalkulacje, w takim momencie liczy się dobro
Rzeczypospolitej, dobro Polaków, liczy się Polska. Dziękuję. (Część posłów
wstaje, oklaski)